Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Bolesławiec
MEMENTO MORI...

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Od niepamiętnych czasów ludzie usiłowali wyrazić swój szacunek i miłość do zmarłych poprzez wznoszenie okazałych grobowców i pomników - lub choćby tylko ustawianie na mogiłach bliskich osób skromnych symboli religijnych.
MEMENTO MORI...

MEMENTO MORI...
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.MEMENTO MORI...
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.MEMENTO MORI...
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Skądinąd jednak część wyszukanych ozdób miejsc wiecznego spoczynku - również na współczesnych nekropoliach - wydaje się być nie tyle wyrazem czci dla pochowanych pod nimi, ile wyrafinowaną formą pokazania własnej pozycji społecznej i wielkości posiadanych dóbr doczesnych.

Cóż, nie wszyscy chcą z pokorą zaakceptować fakt, iż oto w obliczu nieuchronnego przecież kresu każdego ziemskiego żywota ani dana władza, ani najliczniejsze zaszczyty, ani – o zgrozo ! - posiadany majątek nie mogą ostatecznie wstrzymać naturalnego cyklu naszego przemijania. Bez głębokiej wiary w Boga wizja pewnej przemiany osoby ludzkiej w garść prochu nie jest z pewnością budująca. O tym w istocie mówią żyjącym różnorakie epitafia, bezlitośnie uświadamiając trudną prawdę, że drogi egzystencji, po których my dzisiaj wędrujemy, przemierzył już niegdyś inny człowiek, nim jego martwe ciało spoczęło w grobie. Może więc warto czasem odwiedzać stare, zapomniane nekropolie, by lepiej poznać zarówno przeszłość jak i siebie samych ?

Wykroty to jedna z największych i najstarszych sadyb naszego powiatu. Jak w tysiącach innych miejscowości i tam o wielu ważnych postaciach, tworzących dzieje tej wsi, mówią zachowane na cmentarzach kamienne płyty. Kilka z nich znajduje się również wewnątrz świątyni. Wchodząc do niej głównym wejściem dostrzegamy na prawej ścianie epitafium z roku 1559, zwykle zatopione w półmroku, panującym pod dolnym balkonem. Patrząc z bliska rozpoznajemy wykonaną w piaskowcu płaskorzeźbę, wyobrażającą wąsatego szlachcica, zakutego w stal pełnej zbroi i posiadającego za pasem nieco uszkodzoną obecnie szpadę.

To dawny dziedzic Wykrot, Abraham von Gersdorf. Na obwodzie okazałej tablicy umieszczono biblijne i okolicznościowe teksty, a w czterech rogach herby znamienitych protoplastów rodu. W niewielkim pomieszczeniu pod wieżą, po obu stronach nie używanego wejścia wmurowano dwa inne epitafia, wykonane najprawdopodobniej przez tego samego artystę. One również poświęcone są Gersdorfom, Wibaldowi Boguchwałowi, zmarłemu w 1755 roku oraz Erazmowi Leopoldowi. Najciekawsze jest to, że obaj pełnili ważne funkcje na dworze polskiego króla i elektora saskiego.

Na zewnątrz znajdujemy kolejne płyty nagrobne. Obok wrót do wieży widnieje tablica tutejszego pastora, Jana Thomasa, oraz epitafium żony porucznika Jana Guntera von Dallwitz. Jeszcze inny nagrobek wmurowano w narożnik północnego skrzydła kościoła. Należy on, jak informuje trudny obecnie do odczytania, mocno zerodowany tekst, do Fryderyka Hiesemmana.

Cały zestaw kamiennych tablic nagrobnych zabezpieczono na ścianie budyneczku gospodarczego i murze cmentarnym. Powtarzają się na nich symbole śmierci i przemijania – ludzkie czaszki i skrzyżowane piszczele - a także przełamane klepsydry. Upamiętniają one zarówno ważne dla Wykrot osoby świeckie jak i kilku tutejszych pastorów. Z dala od świątyni zachował się bodaj najpiękniejszy, klasycystyczny nagrobek. Wykonano go z piaskowca w formie sarkofagu, nad którym góruje rzeźba pogrążonej w bólu niewiasty w antycznym ubiorze. Monument ten, zwany niegdyś „płaczącą kobietą”, ustawiono na mogile zmarłej w 1796 roku, miejscowej dziedziczki Krystyny Heleny Tugendreich von Gersdorf, żony radcy i starosty powiatu zgorzeleckiego, Ernesta Bogumiła Kiesewettera z Wykrot. Niestety, o jednej z najtragiczniejszych postaci w historii Wykrot nie dowiemy się z żadnego nagrobka ani nawet najskromniejszej płyty. Najprawdopodobniej takiej nie było tu zresztą od początku. Niegdyś szanowany a nawet budzący lęk mieszkaniec wsi został szybko i bezceremonialnie pochowany już następnego dnia po gwałtownej śmierci pod cmentarnym murem. Kim więc był i czym sobie zasłużył na tak żałosny pochówek ten, którego do dnia dzisiejszego wspomina historia dawnego Waldau? To miejscowy sędzia, Jan Bogumił Knobloch, który pierwszego dnia 1807 roku popełnił nieoczekiwanie samobójstwo, strzelając sobie w nocy w głowę z posiadanej krócicy. Gdy inni zapewne kontynuowali huczne powitanie nowego roku, on z własnej woli kończył swoją doczesną egzystencję ...

I tak oto nieszczęsny sędzia nie posiadł początkowo nawet prostej tablicy nagrobnej. Wydawać by się mogło, że słuch o wiejskim prawniku w związku z tym szybko zaginie. Los sprawił jednak, że wspomnienie o nim zostało uwzględnione na kartach starych dokumentów, by dzisiaj okazać się równie trwałe, jak kamienne tablice na grobach innych osobistości z Wykrot.

Rest in Peace ...


Zdzisław Abramowicz



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Wtorek 29 listopada 2022
Imieniny
Błażeja, Margerity, Saturnina

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl