Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Powiat Wrocławski
Skarby, tajemnice i… nowe odkrycie, czyli o pałacu w Borowej

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Wśród dolnośląskich poszukiwaczy skarbów, odkrywców tajemnic i wielbicieli niezwykłych historii pałac w Borowej Oleśnickiej (gmina Długołęka) jest dobrze znany. Ma bowiem wszystko, co może przyciągnąć ludzi lubiących przygody.
Skarby, tajemnice i… nowe odkrycie, czyli o pałacu w Borowej

Skarby, tajemnice i… nowe odkrycie, czyli o pałacu w Borowej
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Skarby, tajemnice i… nowe odkrycie, czyli o pałacu w Borowej
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Od połowy XVIII wieku właścicielami borowskich dóbr byli członkowie znanego, zasłużonego dla Prus hrabiowskiego rodu von Schwerinów. Podczas II wojny światowej zgromadzono tu prawdziwe skarby (setki skrzyń z cennymi przedmiotami i dokumentami), których znaczna część zaginęła. Oczywiście miejscowa legenda mówi o wciąż nieodkrytych podziemnych tunelach łączących pałac z kościołem i innymi obiektami na wsi, pojawiają się też niepotwierdzone informacje o działającej dawniej w pałacu wolnomularskiej loży.

Skupmy się jednak na skarbach. Pałac w Borowej podczas II wojny światowej znalazł się na liście Dolnośląskiego Konserwatora Zabytków Güntera Grundmanna jako jedna z ponad stu dolnośląskich składnic. Zadaniem Grundmanna była dyslokacja „skarbów” kultury w celu zabezpieczenia ich przed działaniami wojennymi. Na jego zlecenie zapakowane skrzynie z dziełami sztuki, monetami, porcelaną, cennymi księgozbiorami i dokumentami wywożono w bezpieczne miejsca, najczęściej do położonych z dala od większych miast dolnośląskich pałaców, zamków czy kopalni.

Właściciele Borowej Oleśnickiej otworzyli drzwi do swego pałacu na przyjęcie pierwszego transportu ewakuowanych z Wrocławia skarbów w lipcu 1943 roku; prawdopodobnie przewieziono wtedy część miejskich zbiorów sztuki i zabytki z wrocławskiego ratusza. Rok później wrota sezamu rozwarły się ponownie i wniesiono tu skrzynie z dokumentami Archiwum Miejskiego oraz Urzędu Budowlanego Wrocławia. Zbiorom z Borowej (niem. Bohrau) nadano symbol litery „F”*.

Zbyt bliska odległość Borowej od miasta, które zamieniono w twierdzę Festung Breslau, spowodowała, że w grudniu 1944 roku Grundmann zdecydował o rozlokowaniu zbiorów do innych składnic, między innymi do pałacu w Mietkowie. Akcja nie została prawdopodobnie zakończona, bo, jak wspominali ci, którzy przybyli do Borowej zaraz po wojnie, jeszcze w 1946 roku w pałacu wciąż było mnóstwo drewnianych skrzyń, w których między innymi znajdowały się dokumenty i porcelana. Zbiory te zostały, niestety, rozgrabione, częściowo spalone i zniszczone. Co prawda kilka lat po wojnie odnajdywano pojedyncze „skarby” z pałacowej składnicy, takie jak cenny tom z XVIII-wiecznymi rysunkami Wernera, będący w posiadaniu ówczesnego kierownika szkoły, a przez następne kilkadziesiąt lat teren przypałacowego parku stał się miejscem eksploracji poszukiwaczy skarbów, ale spektakularnych odkryć nie dokonano (a przynajmniej nikt się do takowych nie przyznał).

Po wojnie budynek pałacu pełnił funkcję szkoły podstawowej. W 2005 roku przeszedł w ręce prywatne, jego nowym właścicielem został Krzysztof Jabłonowski. Jak opowiadał w jednej z audycji radiowych, podczas remontu obiektu odkrył pod boazerią dokumenty pochodzące z przedwojennego miejskiego archiwum we Wrocławiu i natrafił na zamurowany na poziomie piwnic rozgrabiony „skarbiec” (oprócz ram od obrazów znajdowały się tam jedynie butelki z etykietami po wódce z lat 50. XX wieku, pozostawione przez wcześniejszych eksploratorów). W sąsiednim pomieszczeniu odnalazł jeszcze kamienne kule armatnie.

Historie o zaginionych skarbach pobudzają wyobraźnię, a w człowieku rośnie chęć poszukiwań. Podczas wizyty w Borowej ja również miałam swoją chwilę satysfakcji i radości z odkrycia. Na jednym z podwórek zobaczyłam głaz z wykutym niemieckim napisem i nazwiskiem „Schwerin”, jak się okazało, przywleczony przez jednego z mieszkańców Borowej przed wielu laty z pobliskiego lasu. Dla mnie to prawdziwy skarb, bo stanowi kawałek lokalnej historii. Kamień upamiętniał oddanie ostatniego strzału w 1935 roku przez grafa Ernesta von Schwerina „wielkiego myśliwego i przyjaciela przyrody”.

*informacje o składnicy w Borowej na podstawie książki „Ukryte skarby” Bogusława Wróbla, Wrocław 2009


Marta Miniewicz, Stowarzyszenie TUITAM



Dzisiaj
Środa 6 lipca 2022
Imieniny
Dominiki, Jaropełka, Łucji

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl


otoswidnica.pl © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl